NAZWY TOPOGRAFICZNE CHOJNA I OKOLIC

Aplaga

- wysokie wybrzeże Warty na południowo-zachodnim krańcu wsi Chojno, przy ujściu strugi do Warty, gdzie przed I-szą wojną i w okresie międzywojennym była składnica (Ablaga) drewna wysyłanego z lasów chojeńskich rzeką Wartą. 
Poniżej Aplagi mieścił się port rzeczny. Do Aplagi była doprowadzona linia kolejki wąskotorowej, którą zwożono drewno z obszarów Puszczy Noteckiej.

Bergkrug -powszechnie używane niemieckie określenie Krasnobrzegu.
Błota - mokradła pomiędzy lasami, obecnie na ogół posuszone. Najważniejsze znich to: Wielkie Błota (ongiś zwane Długimi) Małe Błota. Stanowią dwa wielkie przysiółki Chojna. Każde z nich liczy sobie ok. 20 domostw.

Błótka - Dziś przeważnie podmokłe łąki spełniające rolę pastwisk. Błótek na terenie Chojna jest kiulkadziesiąt i ze zrozumiałych względów są one nie zamieszkałe. (Błótko Wodne, Zielone, Machaja i inne)

Bonownik - na mapach dotychczas wydanych mylnie zwany "Borownik". Nazwa ta pochodzi od staropolskiego i do dziś gwarowego: Bonowie - roślina mokradłowa o szerokich liściach. Bonownik jako przysiółek Chojna o jednym domostwie, położony jest około 300 m na zachód od Bielaw, między wsią, a Kępistem.

Chojno Młyn - stanowi granice powiatu szamotulskiego. Jak wskazują źródła historyczne i wykopaliskowe należy przyjąć, że dzisiejsze Chojno jest wynikiem przemieszczenia się ludności, która pierwotnie zamieszkiwała tereny zwane dziś Młynem (nazwa pochodzi od zbudowanego tam młyna). Teren ten w przeszłości był półwyspem. Wykopaliska wskazują na to, że pierwsze osadnictwo na tych terenach sięga okresu kultury łużyckiej, czego dowodem jest cmentarzysko prehistoryczne.

Góra Cygunka - wzniesienie na północ od Parku Wiejskiego. Jest to najwyższy szczyt łańcucha wzniesień, ciągnących się tuż na północ od wsi. Wysokość Cygunki sięga 75 m npm, a około 30 m ponad otoczenie. Obecnie wierzchołkiem łańcucha wzniesień prowadzi bardzo ciekawy szlak turystyczny.

Czarnoszyna - (inaczej zwana Struga Czarnoszyńska) - kręta, płynąca w bardzo malowniczym głębokim jarze porośniętym starymi dębami, olchami i leszczyną, ma swoje źródła na Błotach Wielkich, w środkowym jej biegu znajdował się młyn wodny zwany Młyniskiem (pozostały po nim fundamenty, grobla i kamienie młyńskie - żarna granitowe), teren ten jest bardzo ciekawy, obok strugi prowadzi ścieżka spacerowa. Struga ta przechodzi pod szosą mniej więcej w połowie drogi z Lubowa do Chojna.

Ćmachowskie Lasy - nazwa pochodzi od miejsca zamieszkania dawnego właściciela, jest to kompleks leśny (250 ha) położony po wschodniej stronie jeziora Radziszewskiego.

Dębogóra - leśniczówka przy północnej granicy gminy i powiatu, 12 km od Chojna, prowadzi do niej bardzo ciekawa droga ze względu na walory turystyczne przez Gołębią Górę i Starą Studnię (jest to szlak trudny dla pieszych jak i rowerzystów dostarcza nie zapomnianych wrażeń, odczuwa się dzikość i nieskończoność przestrzeni leśnej jest się sam na sam z naturą - są to najlepsze tereny grzybowe) Według podań drogą tą podczas najazdu na Polskę poruszali się Szwedzi. Za pasmem wzniesień Starej Studni (1000 m) po lewej stronie drogi znajduje się najwyższe wzniesienie okolic Chojna 99 m npm o bardzo stromym podejściu, zwane Spaloną Wieżą. Do 1938 roku stała na nim najwyższa wieża przeciw pożarowa Puszczy Noteckiej do czasu kiedy to podczas nocnej burzy spłonęła od uderzenia pioruna.

Doły - pole uprawne (obecnie ugór) leżące pomiędzy Radziszewem a Krzem na Błotach Małych. W połowie lat siedemdziesiątych mieściła się tu wytwórnia asfaltu.

Głuchowiec - leśniczówka położona 12 km na północny wschód od wsi pobliżu toru kolejowego z Mokrza do Miałów na wysokości nie istniejącego już Białego Mostu. Budynek stary usytuowany ładnie po środku doliny wśród leśnej. Dolina ogrodzona przed zwierzyną płotem z żerdzi.

Gogolice -  dawniej wieś olenderska obecnie osada leśna, trzy zabudowania w tym dwie leśniczówki: Gogolice i Smolarnia ta duga mieści się w zabytkowym ładnym budynku przy której rośną drzewa o charakterze pomnikowym stare dęby, kasztanowce, lipy i klony. Przy zjeździe z głównej drogi do leśniczówki ustawiony jest przydrożny krzyż. Krzyż został ufundowany przez mieszkańców Gogolic w dziesiątą rocznicę odrodzenia Polski 11.11.1928 roku. Istniejący krzyż został postawiony staraniem byłego nadleśniczego Stanisława Żołądkowskiego i leśniczego Janusza Drażewskiego (obecnie leśniczy leśnictwa Kłodzisko) jesienią 1994 r. a poświęcony przez proboszcza z Piłki w dniu 21 stycznia 1995 r. Obecni gospodarze leśnictwa Gogolice Maciej Grupa i leśnictwa Smolarnia Piotr Czerwiński z rodzinami odnowili krzyż, kamień pamiątkowy i są w trakcie budowy ogrodzenia. Naprzeciwko leśniczówki Gogolice na pagórku znajduje się niewielki cmentarz ewangielicki z połowy XIX. Dawniej wieś była położona nad jeziorem obecnie jest wyschnięte. Znajduje się w samym centrum Puszczy Noteckiej na skrzyżowaniu dróg Chojno ( 10 km ), Sieraków ( 15 km ), Marylin ( 4 km ), Piłka 
( 8 km ) i Miały ( 7 km ). Jest najdalej wysuniętą na północ osadą gminy Wronki i powiatu Szamotulskiego wchodzi w skład sołectwa Chojno Młyn, oddalona od niego 10 km . W okresie międzywojennym w granicach parafii Chojno obecnie Piłka. Dojechać można do Gogolic z Chojna Drogą gogolecką od strony Sierakowa Traktem Wieleńskim albo Traktem Wartosławskim z Wronek przez Krasnobrzeg, Mokrz, Tomaszewo, Dębogórze. 

Gogolice po raz pierwszy są wymienione w 1568 roku w Księgach Grodzkich Poznańskich. (1568 – granica między dobrami Wieleń a dobrami Wronki biegnie od uroczyska Bronice koło borku Gogolicze należącym do dóbr Wronki).

   

 


 
Kamień pamiątkowy pod krzyżem przydrożnym w Gogolicach

  
 
 

Grajzerówki
- domki myśliwskie drewniane z podmurowaniem, pobudowane na początku II wojny światowej na polecenie Greisera (powieszonego w 1946 roku za tępienie Polaków). W okolicach Chojna były trzy grajzerówki: na wzgórzu między Starą Studnią a Dębogórą - pozostały po niej porozrzucane cegły; nad Kaczymi Dołami - największa z doprowadzoną linią telefoniczną, stajnią, garażem i łaźnią. Znajdowała się nad jeziorem, na które wychodził pomost, obecnie wyschniętym. W czasie pobytów Greisera teren silnie strzeżony przez SS i psy. Po tej grajzerówce pozostały jedynie fundamenty porośnięte mchem, w miejscu tym obecnie stoi paśnik, rosną stare sosny i świerki jak w starej puszczy - prawdziwy matecznik; nad Kłuchówcem jedyna co pozostała, bardzo ładnie położona wśród drzew na wysokim brzegu po wschodniej stronie malowniczego jeziora. Składa się z trzech pomieszczeń dwóch pokoików, kuchnio - jadalni, piwniczki i ładnego tarasu widokowego. Panują w niej warunki wręcz spartańskie - brak prądu, wody, łazienki piec węglowy. Obecnie jest administrowana przez Związki Zawodowe Pracowników Leśnych we Wronkach.

 
Grajzerówka nad Kłuchówcem
 


Grajzerówka nad Kłuchówcem

  
Grunda
- domostwo i rola, leżąca w zagłębieniu między Smugami, a Polem Chojeńskim. Przynależy do Smugów.

Garncarska Rola - Obszar leśny po lewej stronie drogi gogoleckiej naprzeciw Gpłębiej Góry, jak nazwa mówi powyższy obszar uprawiany był w minionych wiekach przez wiejskiego garncarza.

Jesienina - najwyżej położona północna strona Małych Błot - trzy posesje.

Kacze Błota - stawy i błota mieszczące się na połódniowy wschód od leśniczówki Tomaszewo (obecnie w większości wyschnięte).

Góra Kalwaria - wysokie wzniesienie wydmowe oddzielające od strony połódniowej jezioro Radziszewskie od Chojno Pola i Warty. W okresie między wojennym w najwyższym punkcie został wybudowany dom rybaka, który górował nad jeziorem. Obecnie wzniesienie wydmowe zostało całkowicie zabudowane domkami letniskowymi zakładów pracy i osób prywatnych (190 szt). Obok domu rybaka znajduje się centrum handlowo - gastronomiczne ośrodka wypoczynkowego w Chojnie.

Góra Mulita - najwyższe wzniesienie wydmowe (64 m npm) na zachodnim brzegu jeziora Radziszewskiego. Z wierzchołka wydmy roztacza się piękny widok na taflę wodną i szuwary jeziora. Miejsce godne polecenia turystom i spacerowiczom. Wierzchołkiem pasma prowadzi ciekawa ścieżka rowerowa o znacznym stopniu trudności dla posiadaczy rowerów górskich, jest ona wykorzystywana w czasie wyścigów na rowerach górskich dla zawodowców wokół jeziora Radziszewskiego.

Gołębia Góra - wysokie i długie pasmo wydm, do którego dochodzi i przednim ostro skręca na zachód Droga Gogolecka, na wschód Droga Mielska a na wprost przez piachy Gołębiej Góry prowadzi droga do Starej Studni i Dębiogóry.

Krzyżowa Góra - wzniesienie wydmowe przy osiedlu "Koziołek". Nazwa pochodzi od ustawionego na niej krzyża jako punktu trangulacyjnego.

Kaczmarska Górka - małe wzniesienie (około 2m) między Kalwarią i Chojno Polem, przy Małej Drodze ze wsi na Koziołek i Smugi. Jest to środek dawnej spalonej wsi od czego powstało również i inne określenie tego terenu, a mianowicie Pogorzelina. "Na Karczmarskiej Górce nocą palą się pieniądze zdobyte ludzką krzywdą"- mówi ludowe powiedzenie.

Łysa Góra - wzniesienie na drodze leśnej z wsi na Błota Małe, około 100 m na zachód od Cygunki. Nazwa pochodzi od braku zalesienia i sypkiego piasku. Na Łysej Górze cioty straszą.

Biała Góra - najwyższa wydma po północnej stronie Błot Małych.

Góra Pustelnia - (wg kroniki Parafialnej) - góra - wzniesienie na północno - wschodnim krańcu jeziora jeziora Chojeńskiego ( nad Kłuchówcem) 88 m npm. Na szczycie tej góry znajduje się wieża obserwacyjna wyposażona w telefon dający możliwość porozumienia się z leśniczówką. Na wierzchołku wydmy w 1924 roku w czasie kopania fundamentów pod nową wieżę przeciw pożarową wykopano parę urn z okresu kultury łużyckiej, co świadczy, że to miejsce w zamierzchłych czasach było miejscem kultu. Natomiast Leon Skrzypczakw książce "Dawne dzieje Chojna nad Wartą" pisze: "Warto zwiedzić górę Pustelnie, na której stoi wieża obserwacyjna, roztacza się z niej piękny widok na całą okolicę. Jak mówi legenda na górze Pustelni żył przed laty w ziemiance nakrytej chrustem i mchem, pustelnik, stąd nazwa leśnictwa. Nikt nie wie kim on był i za jakie winy pokutował chodząc po kolanach do odległego o kilkanaście kilometrów Lubasza pod Czarnkowem ( do kościoła) na odpust. Pustelnik żywił się rybą, którą każdego dnia chodził zlowić do pobliskiego jeziora o nazwie Kłuchówiec. Mieszkańcy wioski zbierając grzyby w lesie celowo zachodzili na górę zaglądać do ziemianki pustelnika. Ale on stronił od ludzi i w ogóle z nimi nie rozmawiał, tylko dawał znak ręką ażeby sobie poszli. Był to mężczyzna wysokiego wzrostu o szlachetnym wyrazie twarzy. Może jaki żołnierz, który nie mógł przeboleć ciężkiej doli ciemiężonej ojczyzny. A może kochana kobieta zraniła mu serce, które przyszedł do tej pustelni ukoić? Kto to może wiedzieć?" Góra Pustelnia od roku 1790 figuruje na mapach niemieckich jako "Pfaffen Berg" według słownika niemiecko-polskiego Pfaffen - Klecha. Pustelnik po niemiecku - Einsiedler, Klausner, Eremit. Pustelnia - Ja Klause, Kartause, Einsideler. Niemcy budując w 1904 roku leśniczówkę na południowym brzegu jeziora Chojeńskiego nazwali ją "Pfaffanberg" (są dokumenty) a od 1919 roku Polacy z kolei nazwali ją Pustelnią. W książce "Powiat Szamotulski" z 1932 roku autor wymienia górę Pustelnie i górę Rzecińską jako dwie najwyższe wydmy Powiatu Szamotulskiego. Ludwik Gomolec w pracy zbiorowej z 1964 roku pod redakcją prof. Józefa Burszty "Kultura Ludowa Wielkopolski Tom II w artykule pt. "Wielkopolskie Grupy Regionalne i Lokalne Nazwy Ludności Wiejskiej" pisze:

Kanoły - staw powstały po wybranej glinie i piasku na północno zachodnim krańcu wsi pod lasem, po lewej stronie szosy jadąc nad jezioro Radziszewskie.

Kępiste - przysółek o 4 domostwach leżący w kotlinie między wysokimi wydmami na wschód od Małych Błot, Bonownikiem, a Wielkimi Błotami. W ubiegłym wieku było jeszcze tam małe jezioro, które zostało spuszczone przekopem przez Bonownik do Warty. Miejsce gniazdowania żurawi, stawy po torfowe. Przez Kępiste prowadzi piaszczysta droga, w okresie letnim trudna do przebycia dla rowerzystów, ale enklawa warta zwiedzenia.

Kierz - zachodni zakątek Małych Błot naprzeciw Dołów. Wspomniany w Ksiegach Ziemskich Poznańskich w roku 1527 f.280 jako "Kyerzs yathy".

Krasnobrzeg - zwany często z niemiecka Bergrug tj. wysoki brzeg Warty, leżący naprzeciw Wartosławia. Jedno domostwo należące do Zarządu Dróg Wodnych, spełniające funkcję Strażnicy Wodnej. Ongiś stała tu karczma na skrzyżowaniu dróg: Mokrza, Wronek, Chojna, Winnogóry i na most drewniany przez Wartę do miasta Wartosławia. Przy skrzyżowaniu dróg stał stary dąb o obwodzie 6m, wypróchniały w środku, pod nim jak mówi legenda Napoleon kawę pił. Został usunięty jako zawalidroga w trakcie budowy szosy do Chojna. Na Krasnobrzegu znajduje się jeden z ciekawszych punktów widokowych na naszym terenie z którego roztacza się przepiękny widok na zakola i dolinę Warty. Do jego zalet należy również to że znajduje się przy samej szosie, dobrze zagospodarowany może stać się ładną wizytówką okolicy.

Krzywołęka - dawniej duża cegielnia nad samym brzegiem Warty naprzeciw Wartosławia, z masywnym budynkiem właścicieli i domostwami dla robotników. Widnieje na starych mapach z początku XVIII wieku. Do wypalania cegły używała węgla drzewnego, który był wytwarzany z zasobów leśnych Puszczy Noteckiej. Produkowana cegła w całości była wysyłana transportem rzecznym przeważnie do Szczecina i innych miast nadbrzeżnych. Załamanie produkcji i stopniowy upadek zakładu nastąpił w okresie między wojennym, gdy granica na Warcie za Międzychodem między Polską a Niemcami w czasie wojny celnej przerwała naturalny szlak handlowy. W okresie prosperity z Krzywołęki prowadził tor kolejki wąskotorowej do stacji kolejowej Mokrz. Obecnie po zabudowaniach pozostał jedynie porozrzucany gruz, droga wyłożona brukiem, namiastka pięknego sadu, a na wzniesieniu po prawej stronie przy wjeździe do Krzywołęki - pomiędzy Wartą a szosą do Chojna cmentarz z pootwieranymi grobowcami, porozrzucanymi elementami trumien cynkowych i szczątkami nieboszczyków (właścicieli). Przy drodze pod górą od strony Warty ciekawe okazy dębów o charakterze pomnikowym.

Kłuchówiec - północna odnoga jeziora Chojeńskiego, w latach siedemdziesiątych oddzielona tamą zwaną Przełazkiem. W tym to czasie podniesiono poziom wody w Kłuchówcu o 2 m zalewając wodą bagna (żurawiny), trzcinowiska, tworząc z niego jezioro hodowlane. Dawniej można było z jeziora Chojeńskiego na Kłuchówiec wpłynąć łodzią. Jest to uroczy zakątek Puszczy Noteckiej.

Leśniczówka na Długim Łęgu w posiadłości Kurnatowskiego z Biezdrowa (nie mylić z Łęgiem po lewej stronie Warty naprzeciw Chojna). Leśniczówka ta znajdowała się przy drodze łączącej osadę Zdroje* ze stacją kolejową Mokrz. Znajdowała się na wzniesieniu, u podnóża, którego jeszcze dzisiaj na polanie wybijają źródła (zdroje) zasilające strugę płynącą u podnóża góry Krasnobrzeg. Budynek był trochę nietypowy, dwukondygnacyjny, w górnej części znajdowało się mieszkanie dla leśnika, a w dolnej pomieszczenia dla inwentarza - koni, krów i świń.
Obecnie leśniczówka już nie istnieje, została rozebrana w czasie II wojny światowej przez Niemców. Pozostało po niej jedynie zagłębienie, porozrzucane tu i ówdzie cegły i kępa rosnących akacji - są to jedyne ślady świadczące o zabudowie w tym miejscu. Na polanie, która kiedyś była łąką, istnieją dzisiaj wyrobiska torfowe o wysokich zboczach, w połączeniu ze ścianą lasu świerkowego daje to wspaniały efekt wizualny. W czasie wydobywania torfu został znaleziony karabinek z okresu wojen napoleońskich.

Malinie - południowa część Błot Małych (cztery domostwa). Nazwa pochodzi od podań, że tu w tym miejscu rosło mnóstwo dzikich malin. Na Maliniu znajduje się dynamicznie rozwijające gospodarstwo agroturystyczne, prowadzone przez Violetę i Mariana Mikołajczaka.

 Maszewice - osiedle dla robotników kolejowych nad torem między Tomaszewem a Mokrzem - jeden blok dla czterech rodzin.

Młyn Chojno - pierwotnie o podwójnym kole, wzmiankowany w 1499 roku. Do pierwszej wojny światowej dolny stary i górny nowy, przeważnie pozostawał w rękach niemieckich. Właściciele mieli obok młyna własny cmentarzyk na którym chowali się do połowy XIX wieku. Historia młyna -

 
Mokrz
- dawniej Mokrzec do czasu wybudowania w 1848 roku magistrali kolejowej Poznań-Szczecin i powstania przystanku kolejowego. Mokrz był osiedlem dworskim z dworem znajdującym się na miejscu dzisiejszej leśniczówki. W 1900 roku w Mokrzu wybudowano blok czterorodzinny dla urzędników kolejowych i budynek poczty. Mieściła się w nim poczta dla miejscowości po prawej stronie Warty od Chojna do Popowa do 1975 roku. Do 1975 roku w Mokrzu była duża składnica drewna z bocznicą do załadunku. W 1954 roku wybudowano nowy budynek stacyjny z magazynem i rampą załadunkową. W 1977 roku wybudowano podstację trakcyjną zasilającą nowo powstałą trakcję elektryczną. W 1998 roku po przebudowie peronu w kierunku Poznania zamknięto stację i utworzono tylko przystanek kolejowy.



Olszyce - kotlina przy drodze do Gogolic, przed wzniesieniem "Tam gdzie trzy panny śpiewały" - zwanym, zapadnią dusz. Kotlina ongiś była to rola uprawna należąca do folwarku Ochodza.

Ochodza - nieistniejący folwark (owczarnie) od 1900 roku na północ od jeziora Radziszewskiego na wzniesieniu po lewej stronie szosy do Sierakowa. Miejsce to jest dzisiaj porośnięte przez sosny zwane wajmutkami.

Piaski - północna część wsi pod lasem, rozciągająca się od cmentarza do ogrodu proboszczowskiego na ziemi piaszczystej. Dawniej najuboższa część wsi. Obejmuje siedem zabudowań.

Chojno Pole - dawniej zwane Huby. Jest to wybudowanie które obejmuje obszar przy Wielkiej Drodze za szkołą aż do Młyna. Zabudowa powstała około połowy XIX wieku. Dawniej na ogół najzamożniejsza część Chojna. Ponad dwadzieścia domostw.

Park Wiejski jest położony prawie że w centrum wsi przy obecnej leśniczówce dawnym dworze, jego obszar liczy 1,2 ha. Jego centralne położenie we wiosce ma duże znaczenie dla celów edukacji przyrodniczej. Drzewostan parku i jego skład jest bardzo charakterystyczny dla skraju Puszczy Noteckiej. Występują w nim wszystkie piętra roślinności od mchów, podszytów po górne piętra. W podszycie występuje tarnina, leszczyna. W górnym piętrze: dąb szypółkowaty, sosna, daglezja, świerk pospolity, wajmutka (jedwabnica), brzoza, akacja.

Poprzeczna Droga - szeroka licząca ponad 30 m droga od północno - zachodniego krańca wsi w kierunku Błot Małych do obecnie ustawionego kamienia symbolizującego miejsce pęknięcia drabiny chojanom. Jest z nią związana legenda o poprzecznych Chojanach.

Przewóz - miejsce naprzeciw obecnej leśniczówki nad Wartą gdzie umiejscowiony jest prom, którym dokonuje się przeprawy przez Wartę.

Radziszewo - pole po południowo wschodniej stronie jeziora Radziszewskiego oddalone o 1 km od wsi. Planem przestrzennego zagospodarowania wsi Chojno zostało przeznaczone pod zabudowę letniskową.

Jezioro Radziszewskie - najbliższe wsi jezioro o powierzchni 45 ha. Najgłebszy punkt jeziora wynosi 12 m. Po południowej stronie jeziora z akwenu jeziora wydzielone jest kąpielisko zorganizowane (50 m x 50 m), granice jego wytyczają pomosty.

Samita - leśniczówka ongiś dworek myśliwski należący wraz z okolicznymi lasami do majątku hrabiów Kwileckich z Wróblewa. Leży na zachód od jeziora Chojeńskiego, przepięknie położona nad stawami hodowlanymi obrośniętymi trzciną w śród leśnej głuszy, wiekowych dębów i sosen. Nad brzegami stawów, można spotkać drzewa pełne dziupli jak i powywracane przez bobry. Miejsce godne zobaczenia.

Sarni Kąt - północno - wschodni zakątek Małych Błot. Do 1945 roku mieszkali tam głównie osadnicy niemieccy.

Smugi - przysiółek na północ od Pola, biegnący z nim równolegle. Dziś istnieje tam osiem domostw i parę domków letniskowych.

Stara Studnia - polana leśna pod wysoką wydmą ze studnią służącą do pojenia zwierzyny, leżąca w połowie drogi między wsią a Dębogórą. Związana jest z przemarszem wojsk szwedzkich, którzy według legendy wykonali przekop przez górę nad Starą Studnią w celu przetoczenia dział.

Stawisko - obecnie mokradło porośnięte trzciną i łąki przyległe przy ujściu jeziora Chojeńskiego do strugi młyńskiej. Dawniej miejsce spiętrzania (zastawiania) wody dla młyna chojeńskiego. W 1999 roku odkryto przy stawisku miejsce obróbki narzędzi krzemiennych z okresu mezeolitu.

Tomaszewo- Po zakończeniu I wojny światowej pierwszym polskim leśnikem był Stefan Zielińskii 
Objął opuszczoną przez Niemców leśniczówkę w Tomaszewie.

Wówczas był to budynek nowo wybudowany na miejscu starego (gajówki), który widnieje na starych XVIII-wiecznych mapach. Dzisiaj rosną przy niej dwa wiekowe dęby (4,20m i 3,50m obwodu), a nad wejściem do altanki wije się stara dzika winorośl. Już na początku swojej pracy - w roku 1924 - spotkał się z tragedią puszczy, spowodowaną przez gąsienicę sówki choinówki, która zniszczyła niemal całą Puszczę Notecką. Po pięknych lasach zostały kikuty poschniętych drzew. Uratowały się od zagłady tylko nieliczne wycinki lasu i pojedyncze drzewa, głównie przy mrowiskach, które były 
i są jednym z najskuteczniejszych sojuszników walki ze szkodnikami drzew. Przykładem takim jest zachowana grupa drzew 
- starych sosen przy leśniczówce Tomaszewo. Zalesienie terenu leśnictwa Tomaszewo trwało do połowy lat trzydziestych 
i wraz z lasem modrzewiowym przy leśniczówce jest dziełem pana Stefana. 

 
Las modrzewiowy w środku puszczy to ewenement w monokulturze sosny, a ze swoim podszytem jałowcowym dodaje uroku temu zakątkowi o każdej porze roku. Szkoda, że tak mocno został obecnie wycięty. W uznaniu za wzorowo prowadzoną gospodarkę leśną i łowiecką Stefan Zieliński dostąpił szczególnego wyróżnienia. 
Z rąk Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, profesora Ignacego Mościckiego otrzymał Złoty Krzyż Zasługi. Akt ten miał miejsce w dniu święta myśliwych, (dzień św. Huberta) w Spale koło Łodzi w 1933 r. Dla upamiętnienia tego wydarzenia, przywiózł sadzonkę dębu i posadził w dniu Święta Lasu - 28 kwietnia 1934 r. na rozwidleniu dróg, przy wjeździe do leśniczówki. Ogrodził to miejsce i postawił kamień z napisem upamiętniającym to wydarzenie. 
Dąb i kamień jest dla nas świadectwem minionej epoki i czynu ludzi, którzy włożyli ogrom wysiłku w odtworzenie naszej puszczy, abyśmy mogli korzystać z jej zasobów. Drzewo i kamień powinny być zachowane jako symbole i pozostać na swoim miejscu. Nawet Niemcy w czasie wojny uszanowali ten pomnik. 
Pasją pana Stefana było łowiectwo. Był w tej dziedzinie specjalistą. Miał zaszczyt być przybocznym wabiarzem Prezydenta RP. Wabił zwierzynę po mistrzowsku, nie miał sobie równych. Potrafił za pomocą muszli morskiej naśladować głos jelenia. Uczestniczył we wszystkich polowaniach na jelenie, organizowanych przez Prezydenta dla korpusu dyplomatycznego i gości zagranicznych. Zapraszany był na polowania w różne rejony ówczesnej Polski, najczęściej do Białowieży.

Dąb Spalski przy leśniczówce Tomaszewo. Pamiątka obchodu święta myśliwskiego św. Huberta, które odbyło się w Spale ubiegłego roku. Zasadzony w dniu Święta Lasu dnia 28 kwietnia 1934 r.


Zapomniane nazwy:
        WITOLDOWO


Obecnie niewiele osób wie, gdzie się znajduje i co oznacza ta nazwa. W okresie międzywojennym i dawniej podawało się ją jako miejsce urodzenia lub zamieszkania. Witoldowo, to nazwa w Chojnie. Dotyczy ona zachodniej części Wielkich Błot, 
a dokładnie zabudowań pofolwarcznych, obecnie należących do pana Eugeniusza Piątka. Oskar Kolberg pisząc o Chojnie w 1875 roku, podaje informacje: " ... w 1859 roku założono na wycinkach folwark Witoldowo (od Witolda - syna Turnego)1 . Turnowie, to właściciele Chojna od 1828 roku, kiedy to hrabia Wincenty Turno 
z Więckowic zaślubił hrabiankę Helenę Kwilecką z Dobrojewa. Ona to wniosła w posagu Chojno i Objezierze. Chojno jest ich własnością do 1863 roku, kiedy to dziedzic majętności Objezierza Hipolit syn Wincentego i brat Witolda, poseł na sejmy berlińskie, zostaje zmuszony do sprzedaży dominium chojeńskiego. W 1863 roku i 1864 więziony przez Prusaków. Należy tu nadmienić, 
że dom Turnów w Objezierzu słynął z gościnności. Gościli w nim najwięksi patrioci tego okresu, m.in. Adam Mickiewicz, który będąc w Wielkopolsce po powstaniu listopadowym przebywał tam między 15 a 23 grudnia (w "Panu Tadeuszu" gościnę objezierską wspomina dwukrotnie - ks. VII, wiersz 20 i ks. XI wiersz 315)2 . Bywali także: Stefan Garczyński, Kajetan Wężyk, Wincenty Pol, 
R. Spazie i Józef Ignacy Kraszewski. Wracając do Chojna, Wincenty Turno chcąc zagospodarować olbrzymie obszary zniszczonego lasu chojeńskiego w 1852 roku (zniszczone były również lasy Biezdrowski i Krutecki)3 pobudował w miejscu starej leśniczówki folwark na Wielkich Błotach gdzie hodowano owce 
o nazwie "wrzosówki". Wypasano je na wrzosowiskach powstałych w miejscu istniejącego kiedyś lasu. Nasuwa się pytanie: dlaczego Witoldowo ? Kim on był ?... że nazwano jego imieniem to miejsce. W materiałach źródłowych czytamy: "Witold urodził się w 1834 roku w Objezierzu, jako czwarte dziecko Heleny Kwileckiej i hrabiego Wincentego Turno. 
Był to młodzieniec wielkich zdolności, najpiękniejsze rokując nadzieje. Ukończywszy nauki częścią w domu rodzicielskim, częścią w szkołach publicznych, udał się do Paryża, gdzie przez wzgląd na zasługi dziada swego Adama (pułkownik gwardii szwoleżerów cesarza Napoleona, ozdobiony krzyżem polskim Virtuti Militarii i Legii Honorowej) przyjęty został do szkoły politechnicznej (zamkniętej zwykle dla cudzoziemców), gdzie mianowicie do matematyki okazał nie małe zdolności. W ciągu swych dwuletnich studii i zebrał z francuskich dzieł, ułożył i wydał "Trygonometryą prostokreślną", którą opatrzył objaśnieniami, wykładem miar i wag systemu metrycznego. By zapoznać się z rzemiosłem wojennym, do którego od dziecka czuł pociąg wstąpił do armii pruskiej. Został porucznikiem w II pułku ułanów gwardii w Berlinie. Jego kolega, który służył w artylerii tak o nim mówi: "Kochaliśmy Witolda dla jego nie ocenionego humoru, złotego serca, dziarskości w obejściu i serdecznej koleżeńskiej uczynności". Porzuciwszy służbę wojskową, objął w zarząd majątek Słopanowo, gdzie się oddał ze swym zwykłym zapałem gospodarstwu, skąd go zajście roku 1863 oderwało4 . Porzucił je natychmiast obejmując dowództwo strzelców w obozie Edmunda Taczanowskiego, weterana, powstańca węgierskiego 1848 roku 
i kampanii włoskiej 1849 roku. Taczanowski stacjonując w Pyzdrach od 16 kwietnia, zebrał około 1200 ludzi, z których: strzelcy pułkownika Turnego byli uzbrojeni w doskonałe sztućcery belgijskie. Tu, w tej obronnej od natury pozycji, ćwiczył żołnierzy, odparł zwycięsko kolumnę rosyjską podpułkownika Oranowskiego (28 kwietnia). Witold pod Pyzdrami jak pod Kołem dał dowody rzadkiego męstwa. Dnia 1 maja cały oddział wyruszył z Pyzdr wzdłuż granicy pruskiej do Lasów Lubstowskich. W ślad za nim poszły wszystkie oddziały rosyjskie. Taczanowski rozłożył obóz pod Ignacewem. Zwołano radę wojenną i postanowiono stoczyć bitwę. Pozycja była dobra, a nadto umocniona na prędce usypanymi szańcami. 
Dnia 8 maja wczesnym rankiem Rosjanie rozpoczęli atak piechotą i ogniem armatnim. Bitwa po całodziennym boju skończyła się rozsypką całego oddziału. Żołnierze rosyjscy dobijali rannych lub wrzucali ich w płomienie palących się domów, mordowali jeńców, obie strony nie znały litości. Padł na polu tej najkrwawszej może walki szef sztabu Taczanowskiego major Strzelecki. Turno zasłaniając swymi strzelcami odwrót, został ugodzony kulą, lecz uniesiony przez swoich w miejsce bezpieczne, dopiero nazajutrz po strasznych cierpieniach zakończył żywot żołnierski. Zmarł dnia 9 maja 1863 roku we wsi Latini. Pochowany tamże na cmentarzu wiejskim (liczył 29 lat)6 . Jak pisze Karwowski, kiedy już z ran odniesionych w bitwie pod Ignacewem legł na wieczny spoczynek, przecież nie komu innemu, jak jemu prusacy odmówili pogrzebu, który byłby zapewne nie tylko hołdem społeczeństwa szamotulskiego dla zmarłego, ale olbrzymią manifestacją narodową.
Z powyższego życiorysu wyłania się barwna i bohaterska postać, ale teraz zapomniana. Folwark i cała ta okolica w Chojnie na Błotach Wielkich nosząca jego imię jest pamiątką - symbolem czynnego udziału ludności ziemi szamotulskiej w Powstaniu Styczniowym. Folwark Witoldowo liczył 88 ha 13 arów powierzchni (lasy, łąki,, pola, nieużytki) zostaje odłączony od dominium chojeńskiego w 1863 roku. Nabywa go Lippman Landsberger z Berlina i jest jego właścicielem do 18 marca 1865 roku, kiedy to go kupuje dr Elwaner z Keissburga koło Wrocławia. W 1890 roku przechodzi na własność Fiedlera z Wronek. W 1892 roku ponownie kupuje go Lippman Landsberger (ziemie częściowo rozsprzedaje), na której powstają trzy nowe gospodarstwa; między innymi obecne gospodarstwo Jana Wegnera. Pomniejszony już folwark nabywa w 1904 roku Michał Piątek z Kamienika8 , który ożenił się z Franciszką Prostak z Chojna. Po ślubie wyjechali na roboty do Niemiec, do Westwalii i za zarobione tam pieniądze, nabyli folwark Witoldowo. 

 
            Folwark Witoldowo - była owczarnia

W czasie pierwszej wojny światowej jego synowie - Wincenty i Szczepan - zostają wcieleni do wojska pruskiego. Po zakończeniu wojny Wincenty bierze udział w Powstaniu Wielkopolskim w walkach pod Zbąszyniem i dalej w wojnie bolszewickiej. Natomiast Szczepan zgłasza się na ochotnika do oddziału, który organizuje i wyposaża pani Kurnatowska z Pożarowa na pomoc zagrożonej Warszawie. Bierze udział w walkach zwanych "Cudem nad Wisłą", gdzie zostaje ciężko ranny i przewieziony do szpitala w Poznaniu. Umiera w wieku 19 lat - 28 września 1920 roku. Z przekazów ustnych wiadomo, że w szpitalu rannym opiekowała się wymieniona pani Kurnatowska. Ojciec zmarłego Michał Piątek po zwłoki do Poznania pojechał wozem konnym. Szczepan Piątek jako jedyny z poległych Chojanów w wojnie bolszewickiej, jest pochowany na naszym parafialnym cmentarzu. Na tablicy nagrobkowej napis głosi: "Za wolność Ojczyzny poświęciłem moje życie, proszę o modlitwę". W 1930 roku po śmierci ojca gospodarstwo przejmuje syn Wincenty. W czasie II wojny światowej unikają wysiedlenia dlatego, że żaden Niemiec nie chciał gospodarować na tak słabej ziemi (piachy i mokradła). Na początku lat pięćdziesiątych, w dobie utrwalania władzy ludowej, okrzyknięty zostaje "kułakiem" - wrogiem klasowym. Za nie wywiązanie się z terminowych dostaw został osadzony w Rawiczu razem z Bronisławem Makowskim z Lubowa II. Nie ugiął się pod szykanami nowej władzy, obronił gospodarstwo przed kolektywizacją (jak było trzeba to kupował zboże na targowisku). W 1980 roku gospodarstwo przejmuje syn Wincentego - Marian i pracuje na nim wraz z żoną do czasu przejścia na rentę ( do roku 1991). Obecnie w byłym folwarku Witoldowo gospodaruje syn Mariana - Eugeniusz Piątek.


oznaczenia
1 Oskar Kolberg "Lud" t. IX
2 Wojciech Maciejewski "Mickiewicz. Wielkopolskie Drogi" str. 369
3 Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu: "Pierwoszewo 20-12-1851 - Taksa jest tylko uwzględniona co do przeszłej wartości drzewa, jaką miało w okolicy naszej, a teraz przez wyniszczenie borów Biezdrowskich, Chojeńskich, Kruteckich, które całą okolice zaopatrywały w drzewo, ten materiał będzie coraz droższy i wartość jego nie da się teraz wypośrodkować, lecz dopiero po wysprzedaniu drzewa, które teraz kupy mają" - hr Florentyn Bniński.
4 Teodor Żychliński "Złota Księga szlachty polskiej " t. I, str. 300
5 August Sokołowski "Powstanie Styczniowe 1863 - 1864" str. 302
6 Teodor Żychliński "Kronika żałobna rodzin wielkopolskich od 1863 - 1876"
7 Czasopismo młodzieży gimnazjalnej "Z Grodu Halszki" - Szamotuły 1934 r. pt. "Wycieczka do Objezierza"
8 Sąd Czarnków "Księga wieczysta - Chojno" t. IX, kart. 53



Zabity - zwane też "U zabitego" - miejsce przy linii leśnej, prowadzącej od leśniczówki Pustelnia ku górze, gdzie 1 listopada 1910 roku został zastrzelony przez kłusowników leśniczy Ottokar Kiau. Do roku 1947 stał tam nagrobek z odpowiednim napisem w języku niemieckim.

Zdroje - przysiółek przy drodze leśnej z Lubowa do Mokrza. Dzisiaj jedno dwurodzinne zabudowanie dla pracowników leśnych. Nazwa wywodzi się od nieopodal bijących źródeł o smacznej i zdrowotnej wodzie.

Zdrojek - źródełko bijące na wysokim brzegu Warty w samym centrum wsi, skąd do niedawna jeszcze wielu mieszkańców wsi czerpało doskonałą, krystaliczną wodę. Dziś zanieczyszczone już i zaniedbane (odrestaurowane byłoby niewątpliwą atrakcją turystyczną wsi).

Zimna Woda - źródła wybijające u podnóża wysokiego brzegu Warty na wysokości Ablagi.

opracował:
Jarosław Mikołajczak


Powrót na stronę główną